poniedziałek, 23 grudnia 2013

taki początek


Otworzyłam oczy. Otaczała mnie ciemności. Chyba był środek nocy. Moje zwykłe ubranie ( spodnie rurki, białe conversy, cienka bluzka oraz bejzbolówka ) było kompletnie przemoczone, na dodatek brudne i podarke. Lało. W oddali usłyszałam grzmot, zmobilizował mnie on do podniesienia się z ziemi.
- Gdzie ja jestem? -zastanawiałam się na głos.
Poczułam okropny ból głowy. Dotknęłam bolącego miejsca dłonią i spostrzegłam że krwawi. Krwawiła nie tylko głowa. Spodnie na łydce były rozdarte, a sama łydka w kiepskim stanie. Do moich uszu dobiegł odgłos kroków. Instynktownie zaczęłam uciekać przed siebie. Już czułam oddech tego czegoś na plecach i nie był to raczej człowiek.
-Czym jesteś?!-zawołałam, ale nie otrzymałam odpowiedzi.
Odwróciłam głowę w kierunku stwora i zobaczyłam że szykuje się on do skoku.
-POMO...-tyle zdążyłam wykrzyczeć, bo poślizgnęłam się na mokrym podłożu i upadła. W ostatniej chwili. Potwór przeleciał kilka centymetrów nade mną. Spróbowałam się podnieść, niestety nie dałam rady.  Moje obolałe ciało odmówiło posłuszeństwa. Zamknęłam oczy i poczułam że pazury tego czegoś rozrywają mi skórę na ramieniu.
-Dam radę-powtarzałam rozpaczliwie się wyrywając. Straciłam przytomność...
                             ***

Leżałam na miękkim łóżku. Powoli otworzyłam oczy .
-Jak widzę księżniczka raczyła wreszcie otworzyć swe patrzałki!-usłyszałam znajomy głos. Jego właściciel był ode mnie dwa lata starszy, ale pomimo to był w 2 liceum. Nazywał się David  Hill i był okropnie przystojny. Czarnejak noc mające w sobie coś dzikiego oczy, Krucze włosy... No z wyglądu ideał.
-W życiu chyba nie widziałaś nikogo tak przystojnego jak ja bo nie odzywasz ode mnie wzroku.- stwierdził uśmiechając się.
-Patrzyłam się na świat za oknem, który chyba próbujesz mi zasłonić swoją osobą. - odpowiedziałam, bo nic innego nie przyszło mi do głowy.
-Próbuję?- zapytał urażonym głosem -Czy Ty mi sugerujesz, że widzisz jakiś świat poza mną? -dodał śmiejąc się.
-Nie schlebiaj sobie.
Próbowałam dojść o co mu chodzi.  Nawet nigdy z nim nie gadałam.
___________________________________________
Dopiero zaczęłam publikować, ale nabazgrane mam już troszkę. Mam nadzieję że będzie się podobać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz